Moja historia fotografii morskiej zaczęła się nieoczekiwanie. Zawsze czułam więź z wodą, ale dopiero wzięcie aparatu do rąk pozwoliło mi tę relację zwerbalizować – choć bez użycia ani jednego słowa. W tym osobistym wpisie opowiadam o swoich początkach, pierwszym analogowym aparacie, zepsutych negatywach i tym jednym, przełomowym wschodzie słońca, który uświadomił mi, że morze to temat mojego życia.
Moja historia fotografii
Mam nadzieję, że ta historia zainspiruje Cię do szukania własnej drogi w świecie obrazu i dźwięku szumiących fal.