W Jastarni zawsze najbardziej intrygował mnie port. Jest w nim coś niezwykle autentycznego – zapach smaru, ryb i słonej wody miesza się tu w jedną, niepowtarzalną całość. Moja trasa zaczęła się w samym sercu portu rybackiego, tuż o wschodzie słońca.
Uchwyciłam rybaków przygotowujących się do wypłynięcia, a następnie udałam się na spacer wzdłuż plaży w kierunku słynnych Torpedowni. Z każdym kilometrem krajobraz stawał się coraz bardziej surowy, a wiatr przybierał na sile, co zaowocowało kilkoma naprawdę dynamicznymi kadrami.
Galeria z trasy
Kliknij zdjęcie, aby zobaczyć je w powiększeniu oraz sprawdzić jego lokalizację na mini-mapie.
Wietrzny klif i nieokiełznana natura. Chmury na niebie zapowiadają nadciągający deszcz, dodając dramatyzmu całej scenie.
Opuszczone, drewniane falochrony od lat rozbijające silne fale podczas jesiennych sztormów.
Zjawiskowy punkt widokowy na wysokim klifie, skąd roztacza się panorama na wzburzone wody Bałtyku.
Przebyta trasa po okolicy
Odkryj miejsca, w których wykonano powyższe zdjęcia klikając na miniaturki na mapie.