Jurata to miejscowość, która ma w sobie niezwykły czar i klasę. Wybierając się tam z aparatem, chciałam uchwycić nie tylko piękne, szerokie plaże, ale też specyficzną architekturę ukrytą wśród gęstego lasu sosnowego.
Przeszłam z molo od strony zatoki, przez główny deptak, aż na dziką plażę od strony pełnego morza. Zależało mi na złapaniu tego specyficznego, „złotego światła”, które w Juracie rozprasza się w koronach sosen zupełnie inaczej niż w jakiejkolwiek innej miejscowości na Półwyspie.
Galeria z trasy
Kliknij zdjęcie, aby zobaczyć je w powiększeniu oraz sprawdzić jego lokalizację na mini-mapie.
Opuszczone, drewniane falochrony od lat rozbijające silne fale podczas jesiennych sztormów.
Zjawiskowy punkt widokowy na wysokim klifie, skąd roztacza się panorama na wzburzone wody Bałtyku.
Szeroka, piaszczysta wydma w promieniach zachodzącego słońca, gdzie wiatr rzeźbi niesamowite wzory na piasku.
Spokojne wody zatoki, przypominające niemal jezioro. Idealne miejsce na odpoczynek i wyciszenie myśli.
Przebyta trasa po okolicy
Odkryj miejsca, w których wykonano powyższe zdjęcia klikając na miniaturki na mapie.